Teatr w teatrze, czyli Dzieła wszystkie Szekspira

Uczniowie klas pierwszych obejrzeli w łódzkim Teatrze Małym spektakl pt. „Dzieła wszystkie Szekspira (w nieco skróconej wersji)”. Żartobliwy występ ukazał, że utwory napisane niemal czterysta lat temu nie są wcale nudne, a zabawa nimi może zachęcić do lektury.

W ponadgodzinnym przedstawieniu ukazano między innymi „Otella” w formie rapu, „Makbeta” po góralsku czy „Hamleta” w skróconych wersjach i różnych odmianach. Współczesny język przemawiał do młodej widowni, zaś niekonwencjonalne ujęcie sprawiało wrażenie, jakby spektakl powstawał spontanicznie z pomocą publiczności.

Kilkoro uczniów miało nawet okazję stanąć na scenie, by na chwilę wcielić się w szekspirowskie postacie.
Pytani o opinię odbiorcy twierdzili, że sztuka, napisana przez trzech amerykańskich studentów, przypadła im do gustu, głównie za sprawą żartobliwego, niezobowiązującego stylu.

Zgodnie z zapowiedzią widzowie mogą się spodziewać nieustającej zabawy i żartów ze stereotypowej znajomości dzieł słynnego twórcy.

P. Hynasiński , W. Kubis, M. Maj, J. Mizera

Kontakt ze sztuką inspiruje. Wizyta w teatrze stała się przedmiotem poetyckiego opisu jednego z naszych uczniów. Przeczytajcie efekt pracy Maćka!

Gdy na niebie wzejdą zorze,
Do teatru jedźmy może,
Wszyscy wraz ochoczo spieszmy,
Wielką sztuką się ucieszmy.
Oto Szekspir, król dramatu!
Więc z uwagą patrzmy na to.
Miał być Szekspir i kultura?!
A ten teatr? Jakaś dziura!
Jakieś rury na suficie…
Czy to ładnie? Jak myślicie?
Scena mała jak piłeczka.
Myślę – wyjdzie aktoreczka!
Lecz się jednak przeliczyłem.
Trzech facetów zobaczyłem.
Co to? Łódź to? Czy Ateny?
Zaś aktorom nie brak weny.
Gardła mocne! I te ruchy!
Jeden wskoczył w damskie ciuchy,
Drugi w normie się ubiera,
Grają Julię i Romea.
Chociaż parą nie są wcale,
Naraz zjawią się górale!
I już nie jest tajemnicą,
Rządził Makbet pod Świnicą!
Pan był w Tatrach, a nie w Szkocji,
Chyba starczy już emocji.

Zaraz, zaraz! A „Hamleta”?
„Przeczytajta, jeśli chceta.”
Wam mówimy „do widzenia”,
Bo padamy ze zmęczenia.
Nie?! No dobrze, już zagramy,
Być? Czy nie być? – zapytamy.
Hamlet, Janusz, ciężka sprawa!
Prosimy o gromkie brawa.
Was żegnamy ostatecznie,
„Idźcie już stąd” – proszę grzecznie.

A jaki jest z tego morał?
Kto z tą myślą się uporał?
Prozaiczny bardzo wprawdzie,
Że byliśmy … w McDonaldzie…

Maciej Szymczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code